Strona główna
główna
Zuziowe rymowanie
  • o nas
  • aktualności
  • Mamy kocięta
  • nasze koty
  • kocie losy
  • porady
  • kontakt

Kremowy samiec o wspaniałej atletycznej budowie, (przy tym bardzo sprawny), ogromnej głowie, przepięknych wyraźnych, oranżowych oczach. Na wystawach nazywany przez zwiedzających „Garfildem”.

Przyjechał do nas ze wspaniałej, utytułowanej czeskiej hodowli. Długo szukany, kremowy chłopiec o nieprzeciętnej urodzie, mocnej budowie, bardzo jasnym kremowym umaszczeniu i wyszukanej jakości włosa.

Intensywnie niebieski chłopiec o zniewalającej urodzie don juana i porażająco pomarańczowych, wielkich oczach. Grzeszy urodą jak jego siostrzyczka Ifigenie Ivy. Ciągle gdzieś biega, podrzuca zabawki, zwiedza dom. Bardzo rozrywkowy i towarzyski, ciepły charakter.

Wyjątkowo piękna liliowa koteczka,która może się pochwalić bardzo krótkim, jasnym wręcz różowym futerkiem, świetnym profilem, wielką główką oraz przepięknymi, ogromnymi, pomarańczowymi oczyma.

Nasza pierwsza kotka, miała być jedyna, ale było jej smutno... Bardzo urocza, duża, świetnie umaszczona - liliowa kotka o pięknych oczach i baaardzo długich wibrysach, w domu nazywana Lejlą - jak żona króla Maroka.

Niebieska koteczka o przecudownych pomarańczowych oczach i wielkiej, puchatej głowie, którą odziedziczyła po swoim wspaniałym ojcu. Wybłagana u Hany zaraz po obejrzeniu jej zdjęć, pod którymi widniał napis: „malyj medvidek z velykimi ociami” i tak jak w dosłownym tłumaczeniu była „małym niedźwiadkiem z wielkimi oczyma”.

Córcia Ivuni, wnuczka Pussinki, nie mogła nie być moja! Jest cudem, wymarzonym dzieckiem, na które czekaliśmy pełni obaw podczas całej ciąży Ivi.

Halleluyah De eminence.cz -w domu nazywana -Helen.Rodzona siostra Kimiliano. Piękna niebieska kociczka o bardzo duuużych gabarytach i wspaniałych pomarańczowych, wielkich oczach. Bardzo towarzyska, zabawowa,jako jedyna potrafi warczeć po psiemu, kiedy coś lub ktoś ją rozdrażni. Jednocześnie chętna do pieszczot i zabawy. Lubi przesypiać całe dnie.

porady

  • Rasowy, czy w typie rasy?
  • Czy dla dziecka, warto kupić kota?
  • Kocie feromony policzkowe
  • Kocia wyprawka do nowego domu
  • Co z tą sterylizacją kotek?
  • Pasożyty przewodu pokarmowego
  • Kardiomiopatia rozstrzeniowa
  • Nie leczymy kotów sami
  • Wielotorbielowatość nerek
  • Toksoplazmoza. Czy bać się kotów ?
  • Jak ocenic kondycję naszego kota?
  • Grupa krwi a konflikt serologiczny
  • Międzynarodowy System Kodowania EMS
  • Choroba Aujeszkyego – bagatelizowane zagrożenie
  • Choroby kotów o podłożu genetycznym

Rasowy, czy w typie rasy? - trudne wybory dla nowych właścicieli kotów.

---

Wraz z rozwojem hodowli kotów rasowych, powstawaniem nowych, coraz bardziej atrakcyjnych ras, obserwujemy również wzrost  popularności kotów wśród społeczeństwa.  Każdy miłośnik kotów, noszący się z zamiarem kupna kocięcia , po wyborze danej rasy, w niezliczonej ilości ofert, staje przed najważniejszym dylematem, jakim jest cena. I w tym miejscu pojawia się pytanie, jakiego kociaka chcemy kupić. Czy ma to być kocię rasowe, czy w „typie kota rasowego” ?  Jest to o tyle ważne, ponieważ dokonując takiego, czy innego wyboru, musimy być świadomi konsekwencji swoich decyzji i wiedzieć czego oczekujemy od naszego, nowego członka rodziny.

Aby lepiej zrozumieć pojęcie rasy należy się zastanowić, czym jest rodowód?Ponieważ to właśnie ten dokument jest integralną częścią pojęcia rasy i zawiera w sobie całą istotę jego znaczenia.

Rodowód jest dokumentem stwierdzającym przynależność naszego pupila do danej rasy. Oprócz wszystkich danych o konkretnym osobniku (rasa ,wiek, umaszczenie, numer microchipu, dane hodowcy) określa pochodzenie każdego kociaka, opisuje jego przodków cztery pokolenia wstecz. Informuje nas z jakiego kraju , z jakich linii hodowlanych pochodzą  jego rodzice, dziadkowie czy pradziadkowie. Jakie mają osiągnięcia wystawowe. Dowiadujemy się o wynikach badań przeprowadzonych w kierunku wad genetycznych oraz możemy po wnikliwej analizie stwierdzić  czy , w którymś pokoleniu nie doszło do kojarzenia osobników blisko ze sobą spokrewnionych.

Równie istotnym i integralnym elementem rasowości, którego nie znajdziemy w rodowodzie, jest jeszcze jedna cecha, a mianowicie charakter kota, jego usposobienie.  Każdy wzorzec rasy zawiera bowiem opis charakteru, jakim powinny się cechować osobniki w danej rasie. A każde odstępstwo od wzorca jest wadą. Dotyczy to również psychiki kota, a nie wyłącznie jego umaszczenia, kształtu głowy czy kolory oczu. I należy tego konsekwentnie przestrzegać. W przeciwnym bowiem razie, dochodzimy do sytuacji, kiedy bagatelizowanie mniej istotnych odstępstw od wzorca spowoduje , że mamy kociaka , który ani z wyglądu , ani z charakteru nie jest tym kotem , którego sobie wymarzyliśmy ! Nie przeszkadza nam na początku brak rodowodu, potem fakt , że nasz pupil ma wady budowy czy jest zbyt agresywny. I w konsekwencji dochodzi do paradoksów, że kocię wyglądające np. na kota brytyjskiego, wyrasta na coś całkiem innego, kompletnie niepodobnego do tej konkretnej rasy.

Tak więc można powiedzieć, że kot posiadający rodowód jest zwierzęciem rasowym, co nie oznacza, że nie jest pozbawiony wad, które mogą go eliminować z dalszej reprodukcji.

Co zatem z kotami, które wyglądają na rasowe, a nie posiadają rodowodu ? Są łudząco podobne do wzorca, mają taką samą budowę, umaszczenie, kolor oczu i kształt głowy .Czy takie zwierzęta można nazywać rasowymi ?  Odpowiedź brzmi nie !  Takie osobniki należy określać jako koty w „typie kota rasowego”.
To właśnie te koty stanowią największy problem dla hodowli kotów rasowych, ich selekcji, eliminacji wad genetycznych i utrwalania wzorca danej rasy.
I w tym miejscu pojawiają się pseudohodowle, rozmnażające i oferujące do sprzedaży takie właśnie zwierzęta. Ich materiał hodowlany to nic innego,  jak koty, które nie mają rodowodów, lub też takie ,które posiadają taki dokument, ale z pewnych przyczyn zostały wyeliminowane z dalszej reprodukcji. Są to osobniki , które były sprzedawane na tzw. kolanka, lub też takie, które nie uzyskały statutu zwierząt hodowlanych, przeznaczonych do dalszego rozrodu , ze względu na wykryte wady genetyczne lub odstępstwa od wzorca. Zwierzęta takie, zgodnie z przepisami, powinny być sterylizowane i kastrowane. Niestety właśnie takie koty trafiają do tych podejrzanych hodowli. Oczywiście potomstwo będzie po rodzicach z rodowodem, ale one same już go nie będą posiadać. A więc nie ma mowy o nazywaniu takich miotów rasowymi i rodowodowymi !!! Są to kocięta w „typie kota rasowego” !!!
Prawo do rodowodu uzyskuje potomstwo od rodziców hodowlanych !!!
Należy również wspomnieć o bardzo istotnym fakcie, a mianowicie o powstawaniu wszelkiego rodzaju organizacji, zrzeszających takie właśnie pseudohodowle, dla których tworzenie klubów czy innych zrzeszeń jest próbą zaistnienia i możliwością dalszego handlowania kotami, a także obejścia obowiązujących przepisów.
Na szczęście tylko duże i renomowane, międzynarodowe organizacje felinologiczne, takie jak FIFE czy WCF są upoważnione do wydawania rodowodów, przydomków hodowlanych, określania wzorca rasy czy uznawania nowych ras. W każdym kraju tylko jedna organizacja felinologiczna może reprezentować organy światowe i w Polsce są to odpowiednio Polska Federacja Felinologiczna - Felis Polonia (FPL) i Polski związek Felinologiczny (PZF). Żadne inne nie mogą powoływać się na związki z w/w organizacjami międzynarodowymi.

Takie organizacje, jak kluby, stowarzyszenia miłośników kotów czy inne, podejrzane instytucje nie są uznawane przez międzynarodowe władze felinologiczne. Tak więc, wydawane przez nie wszelkiego rodzaju dokumenty, w tym szczególnie rodowody, są warte tylko tyle, ile wyniósł koszt papieru, na którym je wydrukowano !!!
Koty z takich organizacji nie mogą brać udziału w wystawach krajowych i międzynarodowych oraz  nie mogą być kojarzone z kotami zarejestrowanymi w FIFE lub WCF.

Jest jeszcze jeden aspekt, który pojawia się przy okazji działania pseudohodowli i organizacji, które próbują je reprezentować. Mam na myśli różnicę w cenie oferowanego do sprzedaży kocięcia. Są to różnice kilkuset złotych. Ale w tym miejscu, każdy odpowiedzialny miłośnik kotów, powinien zadać sobie pytanie, z czego ta różnica wynika ?

Proszę nie mieć złudzeń, że kupując kota za niską cenę otrzymamy takiego pupila, jakiego zobaczyliśmy na wystawie. Tak znaczna różnica z czegoś wynika. Żaden ‘’producent  kotów’’nie daje niczego za darmo. A niska kwota zakupu jest konsekwencją ograniczania, do absolutnego minimum, kosztów hodowli i wychowu kociąt. Dla takich ludzi, którzy nie posiedli wystarczającej wiedzy i doświadczenia, albo im się to tylko wydaje, liczy się wyłącznie zysk !  Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy być pewni, że nie były przestrzegane żadne programy hodowlane, dobór par hodowlanych był czystym przypadkiem, niejednokrotnie kojarzone są blisko ze sobą spokrewnione osobniki i kryte są kocice, które jeszcze karmią poprzedni miot. Nie prowadzi się selekcji osobników z wadami genetycznymi, co prowadzi do ich utrwalania i degradowania rasy. Nie przeprowadza się badania krwi, co w konsekwencji prowadzi do upadków w związku z konfliktem serologicznym. Koty nie przynoszące spodziewanych miotów czy też kocięta nie rokujące nadziei na zysk są po prostu unicestwiane. Niska cena to również efekt złego żywienia ,najgorszej  jakości karmą lub odpadami rzeźnianymi. To także urągające jakimkolwiek zasadom warunki hodowli i higieny. Zwierzęta są przetrzymywane w klatkach, barakach czy innych pomieszczeniach po zwierzętach gospodarskich ! Nie mówiąc już o jakiejkolwiek socjalizacji kociąt i kształtowaniu ich charakteru. A wiadomo, że właśnie te cechy każdy kociak nabywa w pierwszych trzech miesiącach życia. I okazuje się , że zakupiliśmy kota, nie umiejącego korzystać z kuwety, agresywnego lub bardzo bojaźliwego, który stroni od ludzi.

Można liczyć w tysiącach przypadków sytuacje, w których po przybyciu z nowo zakupionym kociakiem , ten po kilku dniach umiera w niewyjaśnionych okolicznościach ? Większość tych kociąt nie miało fachowej i wymagającej nakładów finansowych, opieki weterynaryjne. Często nie były szczepione i odrobaczane, a nawet jeżeli posiadają książeczki zdrowia, to są one często wystawiane przez osoby nie mające uprawnień do leczenia zwierząt, są fałszowane i nie posiadają prawdziwych danych. !!!  Niestety moją pieczątkę też ktoś ostatnio podrobił!

Pamiętajmy :

  • Kot rasowy, to zwierzę danej rasy z udokumentowanym w rodowodzie pochodzeniem, do czwartego pokolenia wstecz, wpisany do Polskiej Księgi Rodowodowej  przez Związek Felinologiczny.
  • Kot w „typie rasy”, a więc nierasowy, to zwierzę bez rodowodu, nawet jeżeli jego wygląd jest identyczny z rasowym , to również koty będące potomstwem rodziców rodowodowych bez uprawnień hodowlanych !
  • Kot mieszaniec, to osobnik nie odpowiadający wzorcowi rasy, pochodzący ze skojarzenia dwóch kotów „ w typie” lub różnych ras, jak również ze skojarzenia z wolno żyjącymi kotami, tzw. dachowcami.

Poprzez świadomy i odpowiedzialny wybór sami decydujemy, czy nasz nowy członek rodziny będzie naszą wielką miłością i dumą, czy będzie tylko początkiem zmartwień i wielkiego rozczarowania. Może się bowiem okazać, że kupując taniego kociaka, poniesiemy ogromne koszty finansowe przy próbie ratowania jego zdrowia, a często i życia !!!

Jeżeli nasz wybór padnie na kotka rasowego, kupujmy zwierzęta rodowodowe. Sam dokument nie daje nam gwarancji pełnej satysfakcji, ale poparty wyborem odpowiedniej, renomowanej hodowli, nie mającej nic do ukrycia i działającej na przejrzystych zasadach, pozwala nam przypuszczać, że nasz pupil będzie odpowiadał naszym oczekiwaniom.

W przypadku kiedy jednak, decydujemy się na kociaka nierasowego, unikajmy handlarzy i pseudohodowców sprzedających swoje koty z bagażnika samochodu , na parkingu, nie wpuszczających nas na teren hodowli i unikających podawania swoich danych osobowych. Pamiętajmy również , że sprzedaż kotów na bazarach i targowiskach jest prawnie zakazana. Co więcej, kupując takiego kota, dajemy przyzwolenie na ten niehumanitarny proceder i stajemy się współodpowiedzialni za cierpienie zwierząt ! Oczywiście każdy kociak, ten nierasowy również, zasługuje na szacunek, miłość i godne życie wśród ludzi. Czy w związku z tym, jeżeli nie zależy nam na rodowodzie, nie warto przygarnąć kociaka ze schroniska ?!  Zrobimy coś dobrego, zyskamy przyjaciela i damy szansę na godne życie naszemu podopiecznemu. Damy wyraz swojej miłości do tego gatunku,a każda żywa istota ,powtarzam każda zasługuje na miłość,nie tylko ta piękna i wyselekcjonowana.
 

  • Strona główna
  • O nas
  • Aktualności
  • Nasze koty
  • Galeria zdjęć
  • Mamy kocięta
  • Opis rasy
  • Kocie losy
  • Porady
  • Polecamy
  • Zuziowe rymowanie
  • Kontakt

projekt:

realizacja: strony www Poznań - ZEBU

Copyright: ZuzioweBrytusie, Wioletta Chałas-Stercuła.
Bezwarunkowy zakaz kopiowania i wykorzystywania bez zgody autora, tekstów oraz zdjęć zamieszczonych w serwisie ZuzioweBrytusie.pl.